Karolina Pierzchała

Słysząc „azjatycka restauracja” na myśl przychodzą nam czerwone ściany, obdrapane złote ozdoby, sztuczne, wyblakłe kwiatki i tandeta w ogólnym pojęciu. Nikt tu nie kwestionuje jedzenia. Bywa naprawdę fantastyczne, jednak z racji specyficznego wystroju zazwyczaj lepiej zamawiać je na wynos. Miejsce, w którym spożywamy posiłek niejednokrotnie potrafi mieć tak duże znaczenie, jak to, co jemy. Szczególnie, gdy okazja jest ważna, a nam marzy się azjatycka kolacja, to nie wliczając sushi-barów, raczej nie mamy wyboru. Czy w Krakowie musimy rezygnować z wykwintnej, orientalnej kolacji, gdzie nie tylko dania mają smak, ale również i wnętrze?

Szukając miejsca na naszą kolację zwracaliśmy uwagę na to, by restauracją była w dobrym guście i kusiła oryginalnym, ciekawym menu. W głębi duszy marzyła nam się kuchnia Azji, lecz niczego, co spełniałoby nasze wymagania nie sposób było uświadczyć. Z pomocą przyszedł nam „Yellow Dog” przy ulicy Krupniczej 9. Zaintrygowani nie tylko niedopowiedzianym menu, ale też nowoczesnym wnętrzem w stylu loftowym postanowiliśmy, że ten wieczór będzie pod znakiem żółtego psa.  Skusił nas również aktywnie prowadzony facebookowy fanpage, pełen atrakcyjnych zdjęć przedstawiających nie tylko potrawy i lokal ale również przyjaznych, uśmiechniętych właścicieli. Wszystko to zdawało nam się mówić, że restauracja prowadzona jest z pasji, a na miejscu panuje atmosfera dobrej zabawy.

Wewnątrz jest industrialnie – przeszklona witryna, ciemne, szare ściany, zestawione z białymi, a wśród nich jedna, wieńcząca – ceglana, betonowe pojemniczki na sztućce i minimalistyczny wystrój. Jednak w wydaniu „Yellow dog’a”, w zestawieniu z miękkim światłem, cytatami na ścianach, drewnianymi stołami, kolorowymi rysunkami i napisami na tablicach wszystko to dawało naprawdę ciepłą atmosferę. Jako webdesigner i pasjonatka wnętrzarstwa byliśmy zauroczeni. Menu w formie drukowanych płacht wpasowywało się w specyfikę tego miejsca.

Longplej Roti Roti

Longplej Roti Roti

Na przystawkę zamówiliśmy Roti Roti. Wypiekane chlebki i wafle, którymi z łatwością nabiera się podane sosy. W zestawie były trzy. Szczególnie do gustu przypadł nam słodki delikatny dip z orzeszków ziemnych. Był też jeden ciemny, pikantny i intensywny – parada smaków, i trochę delikatniejszy, słony, żółty sos. Przystawkę wzięliśmy na pół i muszę przyznać, że już po niej byliśmy syci.

Wybierając dania główne, ja postawiłam na Kurczaka Tikka Masala, a Bartek na policzki wołowe.

Chicken Tikki Masala | źródło:foodspotting.com

Chicken Tikki Masala | źródło:foodspotting.com

Moje danie było dość spore.  Miękkie, delikatne kawałki piersi kurczaka okazały się być serwowane w jednym z sosów z przystawki, ostrym, gęstym i aromatycznym masala. Potrawa podana była z ryżem, waflem i chlebkiem roti. Wszystko było bardzo sycące i smaczne, choć w tak dużej ilości gęsta konsystencja i ostrość sosu, mogła zmęczyć.

Policzki wołowe | źródło: https://m.facebook.com/profile.php?id=142155689191065

Policzki wołowe | źródło: https://m.facebook.com/profile.php?id=142155689191065

Policzki wołowe, nie są daniem tak obfitym, co jest oczywiste z uwagi na fakt, że jest to potrawa bardziej wyszukana. Odważny Bartek postanowił spróbować nieznanego i nie zawiódł się. Ciemne mięso było niezwykle kruche i delikatne. Rozpływało się w ustach podczas jedzenia. Delikatny słodki smak sosu, współgrał z jaśminowym ryżem, z którym potrawa była serwowana.

Na koniec zdecydowaliśmy się zamówić domowe napary. W skład Imbiriady wchodził imbir, mięta, limonka i miód. Smak niezwykle świeży i orzeźwiający. Himbir natomiast łączył aromaty hibiskusa imbiru i miodu.  Palący smak pikantnych sosów postanowiliśmy ugasić naparami z ostrego imbiru – strzał w dziesiątkę ;).

Obsługa lokalu była niezmiernie miła i sympatyczna, więc z miłą chęcią zostawiliśmy napiwek.

„Yellow dog” to cudowna alternatywa dla szybkich, niedbałych chińskich knajpek. Jeśli chcemy spróbować kuchni azjatyckiej, w bardziej nietuzinkowym, nowoczesnym, lecz przystępnym dla portfela wydaniu, jest to idealne miejsce.
Restauracja skierowana jest raczej do osób młodych, ale myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Jeśli szukacie miejsca na romantyczną kolację przy świecach i nastrojowej muzyce, to nie jest to tego typu miejsce, jednak w każdym innym wypadku lokal jest świetny i serdecznie go polecamy. Fantastyczną sprawą było to, że w sobotni wieczór nie było tam dzikich tłumów, jednak większość stolików była zajęta, co dobrze świadczy o lokalu. Panowała przyjemna cisza i spokój, które sprzyjały rozmowie w miłej atmosferze.

Jesteśmy pewni tego, że do „Yellow dog’a” z pewnością wrócimy, bo kochamy miejsca tworzone z pasją i przy tym przepyszne.

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
3

  • HongKongDreaming says:

    Szkoda, że w Krakowie, bo szukam jakiegoś fajnego miejsca, żeby się wybrać w Warszawie na moich wielkich świątecznych wakacjach w Polsce ;)

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Warto śledzić ich fanpage’a, bo z tego co się zorientowałem to często wyjeżdżają ze swoją kuchnią poza Kraków, biorą udział w festiwalach i konkursach związanych ze street foodem i chyba byli w Wawie kiedyś.

    • HongKongDreaming says:

      No nic. Pewnie już i tak nie zdąże tam trafić przed wyjazdem do HK, ale sama knajpka intryguje wystrojem i potrawami ;)

  • Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!