Bartosz Wojdon

W ubogim, betlejemskim żłobie 2020 lat temu narodził się człowiek, który zmienił obliczę świata… 2020 lat temu, a nie 2013? Przeżywamy Boże Narodzenie za Bożym Narodzeniem nieświadomi symboliki i znaczenia tradycji i rytuałów, w których bierzemy udział. Musimy udać się na wschód, gdzie chrześcijaństwo się narodziło, aby trafić do źródła naszej wiary.

Narodziny „Bożego Narodzenia”

Tradycja obchodzenia Bożego Narodzenia zapoczątkowana była w III, IV wieku przez patriarchów Jerozolimy, którzy udawali się co roku do Betlejem, aby tam odprawiać nocne nabożeństwa. Do Europy tradycja ta trafiła w V wieku, dzięki cesarzowi Konstantemu Wielkiemu. Jak głoszą pewne źródła trafił także do Europy żłóbek Jezusa. Jego relikwiarz znajduje się w Bazylice Santa Maria Maggiore w Rzymie. W średniowieczu Boże Narodzenie miało charakter hucznej zabawy. Dopiero w XVIII wieku BN stało się nie tylko świętem radosnym, lecz także czasem zadumy i refleksji nad zbawieniem i życiem wiecznym.

Kiedy narodził się Jezus? Ewangeliście nie są zbyt pomocni w tej kwestii. Współcześni badacze twierdzą, że nie było to 2013 lat temu. Dionizjusz Mniejszy, któremu papież Jan I w VIII wieku powierzył zadanie wyznaczenia daty narodzin Jezusa, a co za tym idzie nowej ery, pomylił się o 7 lat. Już parę wieków później dowiedziono, że popełnił błąd, ale zbyt dużo zachodu kosztowałaby zmiana daty rozpoczęcia nowej ery. Historycy dowiedli, że narodziny Jezusa są wyznaczone około siedem lat po śmierci rzymskiego władcy Syrii Kwiryniusza oraz Heroda Wielkiego, nie zgrywają się ze spisami ludności w cesarstwie, o którym pisze św. Łukasz. Natomiast astronomowie twierdzą, że gwiazda Betlejemska, którą ujrzeli trzej mędrcy była to koniunkcja Marsa, Jowisza, Saturna i występowała 2020 lat temu.

Relikwiarz żłobka w Rzymie

Relikwiarz żłobka w Rzymie

Jeśli nie znamy dokładnie roku narodzin, to jak możemy znać dzień? W Biblii jest mowa o pasterzach, wypasających owce, a to przypada na okres od marca do listopada. Tak, więc skąd data 25 grudnia? Jest ona umowna i ustanowiona w III wieku. Dla pogańskiej Europy, ale też i Azji okres przesilenia zimowego przypadającego 25 grudnia i cały okres przed nowym rokiem – tzw. dwunastnica – był bardzo ważny. My, Słowianie wznosiliśmy wtedy modły do starych bóstw, rzymianie świętowali Saturnalia, a wyznawcy perskiego boga Mitry obchodzili święto narodzenia swojego Boga. Wszystkie te święta były związane z bogiem-słońcem, którego kościół postanowił zamienić na Boga-człowieka. Oznaczało to koniec starych wierzeń, jednak pogańscy bogowie byli sprytni i ukryli się.

Starzy bogowie w choince

Stawiając choinkę w swoim domu, musimy być świadomi, że jest to całkiem nowy zwyczaj. Tę tradycję zapoczątkowano na terenach protestanckich landów w Niemczech. Tak więc choinka nie była na początku mile widziana pod katolickimi i prawosławnymi strzechami. Dopiero po jakimś czasie zaadoptowano wieczne zielone drzewko w naszej religii jako symbol wieczności. Religie wschodnie natomiast, dodały jeszcze kilka symbolicznychznaczeń. Choć nie wszędzie choinka cieszy się popularnością. I tak na przykład w Grecji choinka nadal nie jest zbyt akceptowana i mieszkańcy Hellady wolą przyozdabiać swoje statki z okazji świąt. Dawniej na naszych terenach dekorowano dom tylko samymi gałązkami, które wsadzano za obrazy i przyozdabiano orzechami i jabłkami.

Wieszając na drzewku łańcuchy i świecidełka możemy poczuć się jak nasi pradziadowie wieki temu, którzy robili identycznie by czcić pogańskich bogów. Nie jest to jedyna rzecz, w której skryły się stare bóstwa. Jemioła, pod którą się całujemy, służyła dawniej do celów okultystycznych, a ostrokrzewem Celtowie obłaskawiali chochliki. Innym obyczajem o pogańskim pochodzeniu, który do niedawna istniał na terenach polskich, a jest nadal żywy za naszą wschodnią granicą jest stawianie w kącie izby snopka pszenicy. U nas nazywano go „królem”, a na Ukrainie „didukh”, czyli duchem dziadka.

Didukh -duch dziadka

Didukh -duch dziadka

Wolne miejsce dla duchów przodków

W odróżnieniu od krajów zachodnich, gdzie BN świętuje się podczas uroczystego śniadania, czy obiadu, u nas na wschodzie zasiadamy do wspólnej wieczerzy, aby oczekiwać narodzin Chrystusa. Ilość gości przy wspólnym stole jest istotna, dawniej przestrzegano zasady, że powinna być nieparzysta, bo przynosi to szczęście. Unikano liczby trzynaście, ponieważ Judasz był trzynastym apostołem. Ucztowano w szerszym gronie niż w dzisiejszych czasach. Istniała również tradycja, że siadywano do stołu od najstarszego członka rodziny, który miał honorowe miejsce przy stole. Oczywiście jedno miejsce zostawiano wolne dla duchów przodków, jest to pozostałość z czasów starych bóstw, ponieważ dawniej pod koniec roku czczono zmarłych i biesiadowano na cmentarzach. Jednak u nas zwyczaj ten nabrał innego znaczenia podczas zaborów. Wielu Polaków tułało się po świecie w wyniku zawieruch wojennych. Wolne miejsce czekało na brakującego członka rodziny, lub zbłąkanego nieznajomego.

Dzielimy się…

…opłatkiem. Tradycja ta jest znana tylko u nas, naszych sąsiadów oraz we Włoszech skąd się wywodzi. W Polsce istnieje od XVIII wieku, czyli czasów zaborów, dlatego z opłatkiem wiążą się wątki patriotyczne – typowo polskie. W okresie zaborów opłatek symbolizował jedność wszystkich polskich ziem, szczególnie gdy włożony do koperty mógł zostać wysłany do żyjących w innym państwie przyjaciół lub rodziny. Wcześniej używano małych chlebków, które gospodarz maczał w miodzie i dzielił między biesiadnikami, składając im życzenia. Podobna tradycja jest nadal żywa za naszą wschodnią granicą, gdzie prawosławni i grekokatolicy dzielą się właśnie chlebem – „prosforą”. Jest to nawiązanie do wczesnochrześcijańskich nabożeństw, na których zebrani dzielili się chlebem.

Prosfora

Prosfora

Po chłopsku czy magnacku?

Ile potraw ma się znaleźć na świątecznym stole? Obowiązuje również zasada jak przy gościach, liczba nieparzysta jest szczęśliwa, nie daj Boże, żeby dań było trzynaście. Dawniej chłopska wigilia składała się z pięciu lub siedmiu potraw, szlachecka z dziewięciu, a u arystokracji z jedenastu. Ilość dań ma różną symbolikę: 3 – Trójca święta, 5 – pięć ran Chrystusa, 7 – jako siedem dni tygodnia, 9 – na cześć dziewięciu chórów anielskich itp. Dopuszczalna była ilość 12 potraw – na cześć dwunastu apostołów. Potrawy powinny być postne o prostych przepisach. Katolicy od pewnego czasu dopuszczają mięsne potrawy, w kościołach wschodnich są one nadal zabronione. Dania powinny pochodzi z czterech obszarów: z pola (buraki, groch, kapusta), sadu (owoce), lasu (grzyby) oraz z wody (ryby).

W czasie wigilii spożywamy rybę – symbol chrześcijaństwa. Przeważnie jest to nasz “ukochany” karp, pachnący mułem. Jest to ryba nieszlachetna, w wielu krajach uważana za szkodnika, ponieważ jest gatunkiem obcym i ma niekorzystny wpływ na zbiornik. Więc dlaczego trafił na świąteczny stół? Ponieważ tylko ten gatunek był wstanie zaspokoić masowe zapotrzebowanie na tanią i dostępną dla wszystkich rybę.

Kolejną potrawą, która gości na świątecznym stole są pierogi, potrawa prosta, taka „codzienna”, ponieważ często jemy je “nie tylko od święta”. Okazuje się, że wyjątkowość pierogów drzemie w samej ich nazwie i historii. Przebyły tysiące kilometrów z dalekiego wschodu, aby trafić na nasze stoły. Pewna hipoteza twierdzi, że ich nazwa – ”pieróg” wskazuje na rosyjskie słowo “pir” – “święto”, “uroczystość” i staro-cerkiewno słowiańskie “piru”. Dawniej pierogi spożywano wyłącznie z okazji świąt i każde święto miało swój różniący się farszem i kształtem pieróg.

Ponad to na wschodnich stołach znajdziemy kutię, lub nasz dawny odpowiednik- grucę. Gości również mączka – gęsty sos grzybowy, barszcz czerwony, zupa grzybowa, gołąbki z kaszą i ziemniakami, faszerowane papryki, różnego rodzaju ciasta oraz postne pączki.

A prezenty?

Złożyliśmy sobie życzenia, skosztowaliśmy wszystkich potraw, czas na prezenty, które czekają pod choinką, lub są schowane w sianie w stodole, tak jak czasami bywa na Ukrainie. Podczas starożytnych Saturnaliów również obdarowywano się prezentami, co można by uznać za zasymilowaną tradycję. Jednak do II wojny światowej nie robiono tego. Dawniej czynili to jedynie bogatsi, czyli głównie szlachta. Istniał zwyczaj, że pan dworu przebierał się za Mikołaja i rozdawał przydatne prezenty służbie.

Jednak, kto daje prezenty i kiedy? Ja osobiście dostaję prezent od św. Mikołaja 6 grudnia, Karolina w Boże Narodzenie. A wy? Muszę podkreślić fakt, że św. Mikołaj to nie fikcyjny przerośnięty krasnal z Laponii, którego znamy dzięki Coca-coli. Siła reklamy wyparła z naszej świadomości prawdziwą postać Mikołaja – biskupa, który działał na terenach dzisiejszej Turcji. Podejrzewam, że pewnie nie widział śniegu na oczy, a o reniferach i czapce z pomponem nawet nie marzył.

 

Dziad Mróz i jego śnieżynka ; )

Dziad Mróz i jego śnieżynka ; )

W Polsce wręczaniem prezentów zajmuje się także Gwiazdor (przy czym nie mam na myśli celebrytów), Dzieciątko, Aniołek, a za naszą wschodnią granicą działa Dziad Mróz oraz Bozia. Szkoda, że każdy nie przynosi prezentu z osobna. Za czasów PRL Dziad Mróz przybył do Nas wraz z czerwoną hołotą, próbując się zadomowić. Jednak Gwiazdor, Mikołaj, Aniołek i Dzieciątko nie dali się wyprzeć i przepędzili go na cztery wiatry za wschodnią granicę. W Dziadka Mroza wierzą głównie Białorusini, którzy czekają na prezenty od niego 1 stycznia. Co ciekawe Dziad Mróz ma swoją siedzibę u naszego wschodniego sąsiada, blisko naszej granicy.

Co kraj to obyczaj

Polska może się poszczycić kolędami. Mamy ich najwięcej na świecie, bo ponad 500. Co ciekawe kolęda nie wywodzi się z pieśni kościelnych, początkowo były to radosne pieśni, które śpiewano w okresie noworocznym. W odróżnieniu od kościołów wschodnich, śpiewamy kolędy podczas mszy, mimo tego, że są to pieśni “nieliturgiczne”.

Bezowocnie będziemy szukać szopki w prawosławnej cerkwi. Po pierwsze wymyślił ją św. Franciszek, a po drugie wschodnie religie nie uznają figur, zamiast nich pisze się święte ikony.

Wigilia w kościołach wschodnich ma prawdziwy wymiar oczekiwania. W cerkwiach nabożeństwa i czuwanie trwa całą noc, czyli o wiele dłużej niż katolicka pasterka.

W religii prawosławnej i grekokatolickiej ważnym świętem związanym z BN jest święto Jordana, które upamiętnia chrzest Jezusa. 19 stycznia z cerkwi ruszają procesje nad brzeg rzeki, gdzie znajduje się prowizoryczny ołtarz z lodu. W przeręble na rzece pop zanurza drewniany krzyż, przez co uświęca wodę, którą wierni czerpią do bukłaków i zabierają do domu.

Na Bałkanach Pierwszy dzień BN świętuje się hucznie i to dosłownie. Wchodzi w grę nie tylko trąbki i odpalanie fajerwerków, ale również strzelanie z broni palnej. Myślę, że Święta Rodzina byłaby z nich dumna.

W mojej „ukochanej” Czarnogórze jest taki zwyczaj, że trzy niedziele przed BN przywiązuje się dzieci za ręce i za nogi do krzeseł. Ma to uczyć DOSŁOWNIE przywiązanie do rodziny. A potem się dziwić, że się podpalają dla żartów i rzucają w siebie kamieniami.

Na Bałkanach oraz Ukrainie ojciec wraz najstarszym synem ucina kawałek dębu, lub drzewa iglastego. Pniak zanosi do domu i podczas wieczerzy dzieli na trzy części, co symbolizuje Trójcę świętą. Później drzewo jest palone w kominku, przydomowym ognisku, lub przed cerkwią.

Święta, święta i po świętach

Często tak mówimy, dodając przy tym ile trudu nas kosztowało przygotowanie się do świąt. Ile pracy włożyliśmy w sprzątanie, gotowanie, stanie w kolejkach. Ile pieniędzy wydaliśmy na prezenty. Narzekamy ile jedzenia zostało i musimy jeść na siłę. Z roku na rok wydaje mi się, że te święta coraz bardziej upraszczamy, skracamy, tak jak ja, gdy zamiast Boże Narodzenie pisałem BN. Nie jestem ani etnologiem, ani historykiem. Poświęciłem dosłownie kilka godzin na znalezienie informacji do artykułu, ale widzę ile tradycji i obyczajów zanikło bezpowrotnie. Ozdób choinkowych nie robimy, bo szybciej jest je kupić. Z gotowaniem wigilijnych potraw też bywa za dużo zachodu. Kolędy zamiast przez nas, śpiewane są przesz telewizor. Czasami zastanawiam się co po nas zostanie? Spotkanie się na facebookowym czacie …?

 

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
2

  • Bolivia 'In My Eyes' says:

    Oby Twoje przepowiednie i obawy zwiazane z przyszloscia BN sie nie sprawdzily! Ja w kazdym razie z roku na rok ucze sie o naszych tradycjach czegos nowego (dziieki za przypomnienie!) i zamierzam je kultywowac, nawet (a moze szczegolnie) na obczyznie. Choc koledy ‘leca’ raczej z glosnikow…

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Ja też mam szczerą nadzieję, że moje złe wróżby się nie sprawdzą. Jedno jest pewne wszystko ewoluuje i zmienia się – my, a także nasze obyczaje. Super, że kultywujesz polskie obyczaje w Boliwii. Ciekawe jak je odbierają rdzenni mieszkańcy?

  • Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!