Bartosz Wojdon

Azja Południowa-Wschodnia jest niepodważalnie hitem wśród Polaków podróżujących po świecie. Wielu podróżników/turystów po zasmakowaniu tej części świata, chce jej więcej i w końcu trafia do Wietnamu, który de facto staje się coraz bardziej popularną destynacją wyjazdową. Jeśli kojarzycie ten kraj tylko z wojną i z tego, że jest to jeden z ostatnich reżimów komunistycznych, to bez dwóch zdań musicie przeczytać naszą listę 10+ ciekawostek i faktów o Wietnamie. A następnie sięgnąć po więcej do najnowszej książki Andrzeja Mellera "Czołem, Nie ma hien".

1. Uważaj co mówisz w wietnamskim języku tonalnym…

W języku tonalnym, do którego należy wietnamski (ma aż 6 tonów, a maks na świecie to 9), każda sylaba ma swój ton, a tony zmieniają kompletnie znaczenie słów. I tak na przykład: nie zdziwcie się, jeśli ktoś do Waszego stolika przyprowadzi 2 panie lekkich obyczajów, zamiast 2 zup Pho, które zamawialiście. Słowo Pho w zależności od zastosowanych tonów, oznacza znaną, typową wietnamską zupę, prostytutkę, lub drogę.

us-vietnam

2. Wietnam to nie tylko zamglona i błotnista dżungla

Taki stereotypy wyryły mi  w głowie amerykańskie filmy o wojnie wietnamskiej. Kolaż powyżej dowodzi, że to nic bardziej mylnego. Wietnam posiada swoją, własną prywatną pustynię – Mui Ne, możecie poczuć się na niej jak na libijskiej Saharze. Jednak przede wszystkim Wietnam jest świetnym miejscem dla wszystkich fanów sportów wodnych, do którego potrzebna jest dobra fala i wiatr. Fascynaci słodkiego leniuchowania na rajskich plażach też nie będą zawiedzeni… Będą zachwyceni!

3. Najlepszy sos rybny pochodzi z…

… z Wietnamu. Potwierdzi to każdy przedstawiciel bratniego narodu wietnamskiego. Niepowtarzalny smak uzyskuje się dzięki odpowiednim warunkom klimatycznym w tym kraju. Wietnam produkuje rocznie 17 milionów litrów tej rybnej, sfermentowanej ambrozji, co plasuje go w czołówce światowych producentów i eksporterów wraz z Tajlandią, Kambodżą i Chinami.

4. A propo zastosowaniu sosu rybnego…

Odziały komunistycznego Vietcongu przemycały amunicję przez amerykańskie posterunki w pojemnikach z sosem rybnym. Zapach na tyle odstraszał dzielnych G.I Joe, że kontrole przeprowadzali bardzo pobieżnie. Zrozumiecie dlaczego, przy pierwszych odwiedzinach okolic fabryki sosu rybnego.

5. Jak na kochające małżeństwo przystało…

Azjaci z tamtych rejonów świata mają chyba dość swobodne podejście do instytucji małżeństwa. W przypadku Wietnamu mamy do czynienia z krajem powiedzmy chrześcijańskim, a nie buddyjskim jak w przypadku Tajlandii. Posiadanie drugiej żony nie jest rzeczą niecodzienną,  posiadanie kochanki, czy chodzenie do „salonów masażu” na „baby masage” również nie jest czymś niezwykłym.  Wietnamie jak i krajach sąsiednich odbywa się również handel ludźmi i możecie kupić, lub sprzedać dziecko.

6. Jeśli mąż i żona kochają się…

i są wietnamskimi góralami, i chcą czule wyrazić sobie uczucie, jakim się darzą, to powiedzą: mąż do żony – Ty moja prostytutko, a żona do męża Ty mój penisie. Nic tylko Love is in the air….

7. Napojem narodowym jest…

Kawa na lodzie, która skutecznie wyparła herbatę wywodzącą się z wpływów chińskich. A co do lodu …

8. Wietnamczyk uśmiecha się, jak mu głupio…

…na przykład w momencie, kiedy przyłapiesz go na kruszeniu lodu do Twojej kawy… jego sztuczną szczęką, albo jak chłodzi sobie swoje zacne cztery litery na wielkiej bryle lodu, która potem trafia do Twojej kawy, lodów, czy owocowych shake’ów.

bracia

9. Co tam Panie w polityce?

Między Wietnamem, a największym wrogiem USA? Całkiem nieźle, ponieważ Amerykanie wrócili nad Mekong, ale zamiast karabinów przywieźli dolary i od 2014 roku są największym inwestorem w tym kraju. Natomiast co do wrogów, jak to często bywa wśród bratnich krajów socjalistycznych, są one same wobec siebie największym zagrożeniem. Wietnamscy partyjniacy najbardziej obawiają się swoich kolegów po fachu z Chin.

10. Co jedzą Tygrysy i Smoki z wietnamskich legend…

Są one roślinożercami. Symbolizują szczęście, dobrobyt i reprezentują władców Wietnamu.  Wietnamski gospodarz chcąc podkreślić rangę swojego gościa powie, że” Smok odwiedza dom krewetki”.

Miałoby być 10+ ciekawostek i faktów o Wietnamie…

Tak wiem, ale Andrzej Meller (brat Marcina, tego od Gruzji, TVNu i Playboya) prosił mnie OSOBIŚCIE, żebym nie zdradzał wszystkich najlepszych kąsków z jego najnowszej książki „Czolem, nie ma hien”.  A jak widzicie zaznaczyłem ich w książce całą masę, więc macie co czytać. Książkę polecam wszystkim osobom, które lubią klimaty Azji Południowo-Wschodniej. Znajdziecie w niej historie życiowe wielu bohaterów – Autora i jego Żony, różnych Wietnamczyków, a także innych ekspatów, ciekawostki i fakty o tym kraju, a także przydatne, praktyczne informacje, dzięki którym może rzadziej zakrzyczycie do wietnamskich naciągaczy  Anh Coup! Złodziej jesteś!. Poza tym u Mellerów dobre, ostre pióro i mocne żarty to sprawa rodzinna  i chociażby dlatego warto sięgnąć po książkę „Czołem, Nie ma hien”.

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
0

    Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!