Bartosz Wojdon

Pomagać innym to wspaniała przygoda, dlatego zagraliśmy dla dzieciaków i seniorów całym sercem! Najpiękniejsze jest to, że dzięki blogowi, a przede wszystkim Waszemu zaangażowaniu, pomaganie przychodzi o wiele łatwiej i jest efektywniejsze. Po tym jak udała się zbiórka dla domów dziecka, wiedzieliśmy, że musimy włączyć się do WOŚPu. Od początku planowaliśmy stworzenie kursowych aukcji. Natomiast zbieranie do puszki było spontaniczne i do końca niezaplanowane. Po prostu, jak co roku spóźniłem się na nabór wolontariuszy. Ale szczęście nam dopisało..,

Rzeczy od serca

Wraz z Karoliną i moim 8-letnim bratem przygotowaliśmy płytę Bajki Na Wschód. Nagraliśmy na niej czytane przez nas wschodnie bajki, między innymi Czeczeńskie, Buriackie, Czukockie… Pełną playlistę znajdziecie tutaj. Pochodzą one z książki „Baśnie narodów ZSRR”, którą wygrzebaliśmy na babcinym strychu. Jestem przekonany, że osoba, która wylicytuje płytę, będzie miała niecodzienną przyjemność poznać bajkową cząstkę wschodniej kultury.

Pomysł na nagranie baśni to owoc naszej wspólnej tradycji bajania sobie.  Wieczorami opowiadamy niestworzone historie, które pozwalają nam się rozluźnić po nieraz ciężkim dniu. Muszę przyznać, że jestem w tym dobry, albo Karolina jest śpiochem, bo przeważnie usypia.

Kolejną rzeczą, która poszła pod wirtualny młotek jest płaskorzeźba tajskiej łodzi.  Mój bezcenny wkład w sztukę tajską. Cały czas liczyłem, że król Tajlandii włączy się do aukcji, przecież to człowiek o wielkim sercu. Jednak nie zrobił tego, próbował się pokrętnie wytłumaczyć, kartkując kalendarz spotkań. Płaskorzeźba jest wykonana z niecodziennych materiałów.  Podstawa to korek i stara płyta CD, a rzeźbiłem w poxilinie. Krótki epizod modelarstwa w moim życiu okazał się przydatny

Kursowe aukcje zasiliły konto Orkiestry o 83zł. Dziękujemy licytującym! Osobom, które wygrały gratulujemy świetnego zakupu!

 

Zbieranie do puchy

Co roku miałem „zwyczaj” spóźniać się na zapisy wolontariuszy.  Przeważnie budziłem się kilka dni po ostatnim terminie. W tym roku było podobnie, jednak tym razem nie odpuściłem.  Napisałem emaila i wiadomość na facebooku do krakowskiego wośpu, byłem w urzędzie miasta  u siebie – w Krzeszowicach. Zostałem odesłany z kwitkiem – zapisy zakończone i do zobaczenia za rok. Przełożyłem już kwestowanie na następny rok. Parę dni przed sylwestrem dostałem maila od  WOSPu, że jednak mogę zostać wolontariuszem.  Wniosek – nigdy nie wolno się podawać!

Idąc po puszkę i identyfikator, poczułem się jak 5 lat temu, kiedy będąc jeszcze w liceum, pierwszy raz kwestowałem.  Młodo i przyjemnie w duszy się poczułem.  Spodziewałem się tylko  puszki i identyfikatora, a dostałem całą wyprawkę. Między innym plecaczek-worek, chustę, czapkę, przekąski, karnet 7-dniowy na siłownie, kartę Play. Po co to wszystko? Rozumiem, że to gadżety za pieniądze sponsorów przeznaczone wyłącznie na reklamę. Jednak według mnie to woda na młyn przeciwników Orkiestry, którzy uważają, że połowa pieniędzy jest tracona na sprawy organizacyjne.

Naszym marzeniem było zapełnić puszkę po sam brzeg, wypełnić ją do granic możliwości. Nie sądziłem, że to nam się uda. Przez większość dnia puszka swobodnie grzechotała, a  na jej dnie leżało sto złotych wrzucone przez pewną Panią, która powiedziała łamaną polszczyzną „Ach! Zapomniałam, że dzisiaj w Polsce wielkie święto”. Miałem TAKIE oczy jak wrzucała do puszki stuzłotowy banknot. Pomyślałem „Niezły start”!

Puszkę udało się wypełnić po brzeg. Samego bilonu było ponad 800zł. Wyobrażacie sobie ile to ważyło?  W sumie zebraliśmy prawie 2200 złotych. Mnóstwo pieniędzy!  Które są wynikiem 12 godzin pracy, przebycia prawie 40 km po Krakowie, wypowiedzenia tysiące razy zwrotu „Dzień dobry!  Czy Pan (-i) zechce zagrać z Wielką Orkiestrą?”.  Wielka satysfakcja! Wracając ze sztabu, byłem tak umęczony i widać tak żałośnie wyglądałem, że zostałem dwukrotnie wzięty za faceta, który musi natychmiast iść do Klubu dla Gentelmanów, żeby go jakaś naga niewiasta pocieszyła. Co ciekawe, tłumaczenie, że nie jestem zainteresowany, bo mam dziewczynę, nie za bardzo było poważane. Czyżby to był słaby argument, Panowie?

„Orkiestra to wielka rzecz”

Bez dwóch zdań! Cała Polska w drugą niedzielę styczna od 22 lat gra melodię Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którą słyszy cały świat! Razem tworzymy piękną historię i nowy zwyczaj! Nie dajmy sobie wmówić nikomu, że jesteśmy bezwartościowi. Nie pozwalajmy niszczyć rzeczy, z których możemy być dumni. Tak nie wiele ich pozostało.  Pięć lat temu spotkałem kilka osób, starsze panie i zakonnice, które zażarcie próbowały mi tłumaczyć, że zbieram na błoto na Woodstock, albo „Owsiak to zło”. Nie rozumiem, czemu osoby trwające w religii chrześcijańskiej, gdzie panuje przykazanie miłości, w taki jadowity i pokrętny sposób wyrażają swoje poglądy. Do czego oczywiście mają prawo.  Dla mnie mogłoby iść 3/4 zebranych  pieniędzy na woodstockowe błoto, a i tak bym pomagał. Orkiestra zrobiła więcej niż większość organizacji, o wiele więcej niż nasze nieudolne państwo. Każdy o tym wie, kto ma kogoś pracującego w służbie zdrowia, kogo dziecko korzystało ze sprzętu z czerwonym serduszkiem. Na każdy atak, odpowiadałem „Moja mama pracuje na sprzęcie od Owsiaka. Dziękuje. Do widzenia!” .

Przez 5 lat się chyba dużo się zmieniło, teraz takie osoby tylko zabijają wzrokiem i siedzą cicho. Chyba, że ja jestem już za stary, żeby mnie przekabacać. Byłem świadkiem jak pewna Pani próbowała przekonać parę młodych dziewczyn, żeby nie pomagały i wróciły przed komputery. Patrząc na sprawę spokojniej, muszę stwierdzić, że naturalnym jest  stan równowagi, potrzebni są ludzie, którzy są przeciw. Cześć z nich pomaga na wiele innych sposób. Takim osobą należy się pełen SZACUNEK.  Oni sprawiają, że Orkiestra gra w otwarte karty i nie było żadnej afery. Wszyscy muszą  się pilnować, bo jest mnóstwo osób, które by  zniszczyły Orkiestrę za najmniejszy przekręt.
Cały czas piszę o osobach myślących, mający jakąś filozofie, poglądy.  Jest coś gorszego od niekonstruktywnej krytyki – OBOJĘTNOŚĆ. Dotyczy ona  głównie ludzi młodych, którzy mają po prostu wszystko w 4 literach. Kolesie z akademików nie wrzucają, bo na piwko im nie starczy, galeriane lale mijają wolontariuszy szybciutko, bo ciuszki i buciki czekają. Dość dziadostwa! Pozostawmy ten margines.

W czasie, gdy gra Orkiestra najpiękniejsze jest to, że się uśmiechamy. Ludzie podchodzą do Ciebie z uśmiechem, wrzucają do puszki, na twarzy widać dumę i radość z tego, że pomagają.  Inni ludzie idących ulicą, mają nic niewyrażającą maskę na twarzy. Są gdzieś tam w swojej głowie… może nie chcą żeby ktoś ich w ogóle zaczepiał…  a Ty  mówisz im z uśmiechem na ustach „Dzień Dobry! Może serducho na dobry początek dnia?” Wow! Maska spada z trzaskiem na chodnik, a pozostaje na twarzy uśmiech, towarzyszący niecierpliwemu poszukiwaniu drobniaków po kieszeniach. Życzymy sobie miłego dnia i idziemy dalej…  swoim życiem.  Kolejnymi cudownymi chwilami są momenty, w których ludzie utwierdzają Cię w tym, co robisz, są wdzięczni Tobie, że jesteś wolontariuszem.  Pewien starszy biedny Pan, wrzucając do puszki swój „wdowi grosz”, pewnie mówi „Orkiestra to wielka rzecz”, po czym zaczyna się kłócić ze swoją sąsiadką o Owsiaka. Potem młodzi rodzice mówią, że dzięki sprzętowi ze zbiórek mogą się cieszyć swoimi dziećmi. Za jakiś czas prawie rozjeżdża Cię facet, który złamał kilka przepisów drogowych, żeby wrzucić na szybko do puszki. Następnie spotykasz kolegów w dresach, pijących małpki pod monopolowym, którzy zaczynają do Ciebie wykrzykiwać „Niech Owsiak, niech żyje, niech żyje”. Wrzucają po dyszce do puchy. Grabę dają, mówiąc „Szacun dla Ciebie kolego za to co robisz”. Bezcenne. Spójrzcie, mamy cały przekrój społeczeństwa .  Na co dzień dres uważa dziadka za starego grzyba, dziadek dresa za chuligana, a ten bogaty ich w ogóle nie zauważa zza przyciemnianych szyb swojego luksusowego samochodu. Dzięki Orkiestrze spotykają się razem w jednym punkcie, wrzucając do puszki.
Siema!

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
0

    Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!