Bartosz Wojdon

W czasie podróży po Bałkanach, nieraz rozbawiał mnie do łez, dzielił ze mną wszystkie trudne chwile, a gdy zgłodniałem… lądował w czeluściach mojego żołądka bez słowa protestu. Na Bałkanach, podobnie jak w Azji spożywa się Burki. Przyznam otwarcie, zjadłem ich kilka sztuk… i to z różnych nadzieniem

Burek, byrek, börek, boereg, piroq,… Azor, Reksio

Lata mijają. Czas zaciera wspomnienia, mimo tego nadal pamiętam swojego pierwszego Burka. Przemierzaliśmy bałkański półwysep wraz z kolegą za parę groszy. Spaliśmy gdziekolwiek. Jedliśmy cokolwiek, nie wybrzydzaliśmy. Drzwi restauracji i barów zamykano przed naszymi nosami z hukiem, bo kto by chciał w swoim lokalu autostopowiczów nieśmierdzących groszem. Wprowadzam iście literacki dramatyzm… Pewnego razu, będąc w chorwackim Splicie, wygłodniali i wyczerpani trudami podróży w poszukiwaniu taniego posiłku wstąpiliśmy do pobliskiego supermarketu W najdalszym kącie hali dostrzegliśmy wiklinowe kosze. Instynktownie ruszyliśmy w ich kierunku. Jak się później okazało, było to przeznaczenie. Ostatkiem sił dotarliśmy do nich. Spojrzeliśmy, co skrywają w swoim wnętrzu. Oczy nam błysnęły, a ciała odzyskały wigor, gdy okazało się, że kosze pełne są wesołych Burków, leżących w nieładzie, poobracanych do góry tłuściutkimi brzuszkami. Bez chwili namysłu sięgnęliśmy po kilka sztuk. Wesoło hasały w naszych dłoniach. Już wiedzieliśmy, że będą świetnymi kompanami podróży, ale nie na długo… Z przykrością uświadomiliśmy sobie fakt, że będziemy musieli je zjeść… Zgroza padła na wszystkich wielbicieli włochatych czworonogów. Uspokoję Was, wszystkie bałkańskie Burki biegają sobie bezpiecznie na krótkim sznurku.

Czym jest Burek?

W drodze do kasy, podziwiając te bałkańskie przekąski, postanowiliśmy uświadomić kasjerki, czym są Burki u nas w Polsce. Początkowo próbowaliśmy zrobić to tylko i wyłącznie za pomocą słów. Jednak czasami słowa to za mało, szczególnie, gdy nie zna się ich za dużo w lokalnym języku. W takim przypadku trzeba z lokalnymi zabawić się w spontaniczne kalambury. Mój kolega, który z wykształcenia jest aktorem, sprawił momentalnie, że Pani Sprzedawczyni zgadła, o co nam chodzi, wcielając się w rolę naszych podwórkowych Reksiów i Azorków, szczekając na pół sklepu i merdając ogonem. Nigdy nie płaciłem w sklepowej kasie, zaśmiewając się z kasjerką do łez, później na Bałkanach zdarzało mi się to bardzo często. Trzeba przyznać, ze ludzie byli szczerze zaskoczeni polskim znaczeniem ich smakowitego Burka. Od tamtej pory nasza podróż nabrała wręcz misyjnego charakteru, ponieważ postanowiliśmy każdego sprzedawcę Burków uświadamiać, czym jest on w Polsce.

A czym jest Burek na Bałkanach? Po pierwsze nie tylko na Bałkanach. Podtytuł sugeruje, że przekąska ta cieszy się wieloma nazwami, oczywiście nie bez powodu. Podejrzewacie, że przyczynił się do tego jej niesamowity smak. Hmmm… porozmawiajmy jednak o tym później. Stoi głównie za tym ekspansja kulturowa i militarna Turków. Burek zadomowił się pod strzechami domów leżących na terytorium dawnego Imperium Osmańskiego. Spotkamy się z nim w krajach półwyspu Bałkańskiego, na Krymie, w Turcji, a także w pogrążonej w wojnie domowej Syrii i na terytoriach Kurdów. Bałkany szczególnie pokochały Burka, w odróżnieniu od jego rodzimej Turcji, gdzie został wyparty przez kebapy. Faktycznie w tureckiej Azji Mniejszej się z nim nie spotkałem.

Tak naprawdę jest tyle rodzajów Burków, ile ma nazw, ile grup etnicznych i narodowych go zajada. Sama nazwa nie określa ściśle tego dania, w tłumaczeniu na nasz ojczysty język, słowo „Bur-” znaczy tyle co „zawijać”, czy „zakręcać”. Natomiast wszystkie Burki świata mają jedną rzecz wspólną, mianowicie są pieczone z podobnego ciasta, w tym przypadku francuskiego i jego orientalnych odpowiedników fillo, lub yufka. Chociaż tak naprawdę powinienem napisać na odwrót, ponieważ ciasto francuskie było stworzone dopiero w średniowieczu na bazie tych dwóch ostatnich. Ciasto na Burka powinno być bardzo cienkie, do tego stopnia, że aż prześwitujące. Między warstwy ciasta, nakłada się farsz.

Nadzienie to kolejny temat rzeka, w tym daniu możecie znaleźć dosłownie wszystko. Od mięsa, poprzez kozie sery, warzywa, na przykład szpinak, lub kapustę. I takiego Burka „na słono” zjecie sobie na obiad, natomiast na deser polecam to samo danie, ale tym razem „na słodko”- z rodzynkami i cukrem pudrem, czy jabłkami. W chwili pisania artykułu, przez głowę przeszła mi myśl, czy Strudel to zwesternizowany Burek? Może wiecie coś na ten temat ?

A jak wygląda Burek? Może mieć krótkie, lub długie nogi, gruby, chudy, łaciaty, krasiaty … czyli podobnie jak nasze podwórkowe Burki, wygląda różnie. Jego forma zależy od kraju , w którym został wypieczony. Osobiście na Bałkanach spotkałem się z podobnymi do naszych drożdżówek z ciasta francuskiego, czyli w tym przypadku pociętego wielowarstwowego naleśnika w kształcie trójkątów. Występuje także w formie zbliżonej do pity, lub przypominającej kształtem cygaro.

Balkan Fast-Food

Omijam szerokim łukiem wszystkie molochy amerykańskiego fast-foodu, które w Polsce zadomowiły się. Jeżdżąc po wschodnich krajach o wiele rzadziej spotykam się z tymi markami na swojej drodze. Dlaczego? W każdej kuchni narodowej istnieje gałąź dań, które można spożyć szybko, w drodze, śpiesząc się. Część krajów przyjęła zachodnie wzorce, natomiast przykładowo na Bałkanach postawiono na swoje ojczyste brze hrane restoran. Tytułowy Burek wraz z czewapi i pleskawicą może być zakwalifikować właśnie do gałęzi szybkich dań. „Bałkańskiego Azorka” kupimy dosłownie wszędzie, w większości sklepów, obowiązkowo piekarniach, albo specjalnych lokalach zwanych Burekdżinica, podobnych do popularnych u nas budek z kebabami.
Bałkany bardzo często odwiedzane są przez autostopowiczów, którzy podobnie jak ja przed czterema latami, nie mają zbyt grubego portfela. Pusty podróżniczy żołądek możemy rozgrzać i zaspokoić między innymi Burkami, ale również czewapi i pleskawicą, o których już napomknąłem wcześniej. Są to dania z mięsa mielonego. Pierwsze z nich jest podobne do tureckich kofteci, czyli kotlecików w postaci paluszków. Natomiast drugie wzbudzi zachwyt wszystkich burgerofilów. Zamawiając pleskawice dostaniecie bałkańskiego burgera z kotletem wielkości talerza. Mówię całkiem serio. Nie mogłem wyjść ze zdziwienia, obserwując dwóch Czarnogórców pochłaniających te olbrzymie bułki z równie solidnymi kotletami.

Siedziałem na krawężniku, jadłem Burka i płakałem ze śmiechu.

Odwiedzając Bałkany nie sposób nie spróbować Burka i nie uronić łzy nad jego smakiem. Z premedytacją starałem się zbudować zachwycający obraz tego dania, żeby na koniec go doszczętnie zburzyć. Jestem bez skrupułów, tak jak burek jest bez smaku. Nie z jednego pieca Burka jadłem i z przykrością muszę stwierdzić, że większość z nich była jedynie tłusta i zapychająca. W tym daniu w ogóle nie ma zawartego ostrego i specyficznego charakteru kotła bałkańskiego, gdzie aby uczcić Boże Narodzenie strzela się z karabinów w powietrze. Na Burka z nadzieniem mięsnym, czy w wydaniu na słodko nie mogę powiedzieć złego słowa. Natomiast wersję z farszem serowym, czy szpinakiem trudno nazwać smaczną. Próbując Burka z kapustą, którą najpierw posądzałem o bycie ogórkiem, albo cukinią, dosłownie zapłakałem ze śmiechu. Nijakość tego Burka jest tak wybitna, że mój kolega założył pierwszego w Polsce fanpage’a tego dania na Facebooku. Uwierzcie mi proszę, szukałem cała podróż smacznego Burka. Z premedytacją kupowałem go, smakowałem i wraz z moim kolegą umieraliśmy ze śmiechu z żartów o jego nijakości. Pragnąc być sprawiedliwym, jedno muszę oddać Burkowi – był wiernym towarzyszem podróży, dającym uśmiech na twarzy w najcięższych chwilach. Na zakończenie pamiętajcie to, co napisałem – nie przyjmujcie tego jako świętą prawdę i nie zrażajcie się do tego dania. Kontynuujcie moje poszukiwania smacznego Burka. Powodzenia! A swojego domowego Burka pogładźcie po włochatej głowie i pozdrówcie ode mnie i mojej Goldzi.

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
4

  • MiKo says:

    Eeee tam, ja w Mostarze kupiłam burek z szpinakiem i był…WYŚMIENITY. A ja jestem na prawdę wybredna jeżeli o żarcie chodzi. :D

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Ja wszystkim osobą, które jadły pysznego Burka bardzo, ale to bardzo zazdroszczę:) Ja nie miałem okazji, ale Burka Bałkańskiego bardzo ciepło wspominam :)

  • Oj, w Turcji wcale börek nie został wyparty przez kebaby – przynajmniej nie w “domowej”, tradycyjnej kuchni gdzie w formie smażonych zawijasków (cigara boreği) króluje na śniadanie, ślimaka (tepsi boreği) na lunch, a turecka wersja czuburka to popisowe danie z mojego miasta! :) A ja lubię zwłaszcza ze szpinakiem, sama też robię np. ze słonym kozim serem. Musieliście trafić pechowo, czuję się w obowiązku obronić honor burków! :)

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Ja osobiście burków nie widziałem, co potwierdziło mi informację z sieci, że burek został wyparty. Cieszy mnie każdy obrońca burka, który przekonuje mnie do niesłuszności mojej tezy. Ja się powoli przekonuje i mam nawet dowody na to, że Burek może być smaczny! Nawet bardzo! Właśnie wczoraj jadłem u polskich Tatarów pyszny nasz odpowiednik burka. Nawet to nagrałem :) Sam sobie wykopałem dołek na swoje na nielubienie burka.

  • Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!