Bartosz Wojdon

Planując podróż do Turcji spotkałem się na forach internetowych z opiniami, że należy unikać podróżowania po krajach muzułmańskich w czasie Ramadanu z powodu zamkniętych sklepów, nieczynnych restauracji, problemów z hotelami. Turcy są podenerwowani i niespokojni z głodu i pragnienia ,a turysta chcąc, nie chcąc bierze w tym udział. Domyślacie się, kiedy wypadała moja podróż po Turcji? Idealnie w czasie Ramadanu. Pierwsza myśl: Ojej! Nie spróbuje kebabów.:)

Czym jest Ramadan?

To odpowiednik naszego Wielkiego Postu tyle, że bardziej rygorystycznie i ścisły. Od wschodu do zachodu słońca nie wolno ani jeść, ani pić (przy 40 st upałach) . Chyba, że Allach nie widzi, co jest częste w zlaicyzowanej Turcji.

Pewien dziadzia Turek udzielił mi porady jak stwierdzić, kiedy czas postu się skończył i można zasiąść do kolacji. Gdy dzień będzie zmierzał ku końcowi, a słońce zacznie się chować za horyzontem należy wziąć dwie nitki:  białą i czarną  i czekać do momentu, w którym nie rozpoznamy kolorów. Wtedy można przystąpić do konsumowania posiłku. Smacznego!

Mój pierwszy dzień Ramadanu

Mój pierwszy dzien w Turcji był szczególny i niepowtarzalny. Przyjechaliśmy wraz z kolegą późnym popołudniem do miasta Kirklareli niedaleko granicy z Bułgarią. Pierwsi Turcy jakich poznaliśmy, którzy naciągnęli nas na hotel, bardzo się żalili, że głodni są i spragnieni. Oboje mieli pokaźne brzuszki, więc musiało to być szczególne umartwianie się. Po zabookowaniu się w naszym „przytulnym” hoteliku, wyruszyliśmy w poszukiwaniu prawdziwego kebaba. Okazało się, że wszystkie restauracje i knajpy są zajęte. Mnóstwo osób, całe rodziny siedzą przy zastawionych stołach i…. czekają na koniec ramadanu dzisiejszego dnia. Jedzenie, żeby nie wystygło, jest przykryte folią. Gdy muezin ogłosił koniec postu, zrzucono folie z potraw i uwolniono orientalne zapachy. Widelce i noże poszły w ruch. Wszyscy pałaszowali z zapałem, a my razem z nimi.

Czwarta rano. Śpię sobie snem strudzonego wędrowca, a tu nagle rumor, w bębny biją, słychać huk petard. Ze wszystkich okolicznych minaretów dochodzi  nawoływanie muezinów. Stopniowo rumor przetaczał się przez coraz dalsze ulice, aż w końcu ucichł w blasku wschodzącego słońca.

Co to było? Wezwanie wiernych do ostatniego posiłku przed rozpoczęciem dnia. Przez 3 tygodnie był to pierwszy i ostatni tak szczególny dzień,

Obalanie mitów

Obalmy forumowe mity. Sklepy i restauracje były w ciągu dnia otwarte. Nie głodowałem, nie umierałem z pragnienia. Nie trzeba było kupować na zapas. A im dalej na wschód, tym było łatwiej.

Po drugie, dla podróżników jest specjalny paragraf w Koranie, który zwalnia nas z obowiązków związanych z postem. Tak więc w świetle „prawa” jesteśmy czyści i nie musimy się obawiać zbyt religijnych Lokalnych.

Zdarzało się, że gdy jadłem coś w obecności nowo poznanych Turków, podkreślali oni swoją religijność zaznaczając, że przestrzegają postu. Na nas, zagranicznych się nie denerwują, są wyrozumiali i tolerancyjni. „Jesteś wolny człowiekiem, Bracie. Postępuj zgodnie ze swoim sumieniem.”

Pisząc o Ramadanie, zastanawiałem się też nad naszym Wielkim Postem. Czy u nas ta tradycja nie jest martwa? Czy w ogóle post ma jakiś głębszy sens, czy jest tylko bezsensownym umartwianiem się? Jak sądzicie?

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
2

  • Mucha w sieci says:

    Ja też jestem już po swoim pierwszym Ramadanie! I też inaczej niż się się spodziewałam, ale bez żadnych problemów – bardzo wyjątkowy czas w Stambule. Nawet sahur o 3 rano czasami gotowałam, a bębny pod oknem budziły mnie codziennie :)

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Dzięki za komentarza. Ja zauważyłem, że w Stambule i w ogóle na zachodzie kraju “widać ” Islam, bo im dalej na wschód wybrzeżem a im bliżej Syrii tym coraz bardziej świecko. I tak jak napisałem został raz tylko obudzony w nocy przez bębny i zaraz za granicą bułgarską.

  • Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!