Karolina Pierzchała

Park Güell był obowiązkowym punktem na liście podczas wyjazdu do Barcelony. Gdzie indziej można tak poobcować z szalonymi, mozaikowymi projektami Gaudiego? W 1900 roku Eusebi Güell natchniony powstającymi na obrzeżach Londynu miastami-ogrodami zlecił hiszpańskiemu architektowi i inżynierowi zaprojektowanie nowego osiedla mieszkaniowego utrzymanego w podobnej, przyrodniczej konwencji. Tak powstał Park Güell, który cieszy nasze oczy do dziś.

Gdy pierwszy raz zobaczyłam mury i bramę wejściową do parku ich widok kompletnie mnie rozśmieszył. Przypominały mi wielki, czekoladowy tort w kształcie zamku, oblany ściekającą po bokach białą, słodką, iskrzącą polewą lub też piaskową twierdzę misternie budowaną przez maluchy na plaży. Było bajkowo i apetycznie. Pomyślałam sobie, że ktoś kto tworzy coś takiego musi mieć dziecięcą duszę. Jednak to co ujrzałam, gdy przekroczyłam mury okalające park zmroziło mnie do reszty. Morze głów. Setki turystów kotłujących się dosłownie wszędzie w zasięgu wzroku, a razem z nimi setki ich małych, błyskających fleszem aparacików. Odechciało mi się tego w ciągu kilkunastu sekund. Nie znoszę takich miejsc. Jednak z chęci zobaczenia parku zaprojektowanego przez Gaudiego i zachęcona początkowym wrażeniem postanowiłam zanurkować w tym oceanie.

Park Gaudi - schody

Park Guell

Popychana co rusz, przeciskałam się przez tłumy w górę schodów, by dostać się na plac w formie swoistego balkonu, z którego rozpościerał się widok na całą Barcelonę. Nawet zdjęcia ciężko było robić. Wszystko przesłaniały morze rozbieganych głów.

Taras widokowy był wielki. Otoczony kolorowym murkiem-ławeczką, zdobionym mozaiką z potłuczonych w drobny mak kafelków i butelek. Cudo!

Nie było tam jednak mniej tłoczno. Przepchnęłam się jakoś do balustrady by rzucić okiem na hiszpańskie miasto. Chwilę trwałam w bezruchu, łapiąc promienie słońca i napawając się widokiem miasta oraz odległego morza. Na moment się wyciszyłam. Po chwili przeganiania przez kolejne osoby chcące rzucić okiem na panoramę, ewakuowałam się. Udałam się znów w górę parku.

Część ogrodu powyżej tarasu nie przypominała tej wcześniejszej. Ani stylem, ani zatłoczeniem. Nie było pusto, absolutnie, jednak w tym zielonym fragmencie parku turyści jakoś rozmywali się wśród drzew, drewnianych ławeczek i alejek. Nie było też pstrokatych kafelków i budowli o dziwnych, lejących i półokrągłych kształtach. Tylko przyroda i wygrzewający się w słońcu ludzie.

Nikt tam się nie spieszył. Nikt nie rozpychał się łokciami, by zrobić jak najwięcej zdjęć. Było przyjemnie.

Przy stołach piknikowych rodziny z dziećmi zajadały się smakołykami śmiejąc się radośnie, pary przechadzały się alejkami, a zielone papugi wiły sprawnie gniazdka na pobliskich palmach. Wystarczyło tylko podejść do barierki by zobaczyć panoramę.

Sprzedawca magnesów - park Gaudi

Sprzedawca magnesów          /  fot. Karolina Pierzchała

Będą w Barcelonie koniecznie wybierzcie się w to miejsce, chociażby dla tego oraz po to, by z bliska móc zobaczyć tak bardzo oryginalne i fantazyjne projekty Gaudiego. Dotknąć mozaik, przyglądnąć im się z bliska. Niech tłumy Was nie przerażą. Można tam znaleźć spokojne miejsce.

Czas zmusił mnie by ruszyć dalej, zobaczyć więcej Barcelony, dlatego nie zwiedziłam reszty parku. Ciekawi mnie, czy dalsza część była kolorowa czy zielona, cicha czy tłoczna. Może ktoś z Was wytrwał i poznał każdy zakamarek? : )

 

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
0

    Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!