Bartosz Wojdon

Jeszcze 25 lat temu nie stanowiłoby problemu, aby usadowić nacje bałkańskie przy wspólnym stole, ponieważ razem tworzyły jeden kraj - Jugosławię - komunistyczny twór generała Josipa Tito. Generał Tito wraz ze swoimi oddziałami samodzielnie wyzwolił półwysep, przez co zyskał na tyle silną pozycję w bloku wschodnim, że był niezależny od Moskwy i nie raz mógł przeciwstawić się Stalinowi . Dzięki swojej sile i charyzmie stworzył wielką jugosłowiańską „rodzinę”, której Serbowie byli jej głową. Faktycznie narody mieszały się ze sobą, tworzyły się rodziny, których członkowanie pochodzili z różnych nacji i kultur. Wszystko miało się dobrze. Aż do śmierci generała Tito. Narastające nacjonalizmy i separatystyczne ambicje przywódców jugosłowiańskich narodów doprowadziły w konsekwencji do rozpadu Jugosławii i do wojen, które udowodniły, że II Wojna Światowa nie była wystarczającą lekcją dla świata. Nierozwiązane waśnie i tragiczna historia sprawiają, że trudno Serbów, Bośniaków, Czarnogórców, Chorwatów, Albańczyków, Słoweńców i Macedończyków wyobrazić sobie przy wspólnym stole.

Pewniaki

Pewną parą jest Bośniak z Chorwatem, dawni kompanii. Walczyli po jednej stronie i na pewno usiądą obok siebie, żeby powspominać zmarnowaną młodość i ponarzekać na nowy ład. Gdy chcemy koło nich posadzić Serba i Czarnogórca, Bośniak krzyczy „Serb Faszysta!” i nie pozwoli, aby koło niego siadł ani jeden ani drugi. Trudno się dziwić, po masowych morderstwach cywili na oczach całego świata , ostrzale w Sarajewa, na które spadało 2.5 tysiąca pocisków dziennie. Takich rzeczy się nie zapomina.

Do tej pary może się przysiąść  Słoweniec i Macedończyk. Łączy ich to, że walczyli przeciw Serbii i Czarnogórze tworzących Nową Jugosławię, która siłą starała się zapobiec secesji poszczególnych krajów byłej Jugosławii.

Jugosławia_2006-2008-map

 Wykluczeni

Serb i Czarnogórcy to „personae non gratae” tego spotkania. Oba te państwa uważały się za spadkobierców generała Tito i za wszelką cenę starały się utrzymać w ryzach odziedziczony reżim. Każde państwo, które ogłaszało swoją niezależność od nich napotykało na większy, lub mniejszy opór. Słoweńcy zakończyli walki po kilku dniach, podobnie jak Macedończycy. Natomiast konflikt Bośniaków, Chorwatów, Serbów i Czarnogórców można uznać za nierozwiązany do teraz.  To właśnie w konflikcie tej czwórki zginęło najwięcej ludzi, wszystkie strony dopuszczały się zbrodni wobec ludności cywilnej. Jednak agresorami byli Serbowie i Czarnogórcy.  Zostali pokonani, osądzeni i na nich spoczywa wina za konflikt bałkański, który pochłonął od 97 000 lub 110 000 do nawet 200 000 istnień ludzkich i spowodował zniszczenie wielu miast i wiosek oraz masowe przesiedlenia. Z tego powodu winowajcy zostali zepchnięci na margines społeczności międzynarodowej. Unia Europejska, a nawet Rosja, która raczej „kumpluje się” z takimi państwami, niezbyt angażowała się w dyplomację z nimi. Dwa lata temu, czytałem dość spory artykuł o Serbach. Autor przeprowadził wywiad ze zwykłymi ludźmi, którzy jak często bywa, zostali wmieszani na sile w nienawiść między politykami, w ich ambicje i plany. Sami Serbowie uważają, że oczywiście zostali słusznie osądzeni za winy, ale nie są jedynymi zbrodniarzami w konflikcie . Zrozumieli swoje błędy, ale nie chcą być nadal wykluczeni, gdzieś na marginesie, widziani tylko jako zbrodniarze. Zauważalne też jest zamknięcie Serbów na świat.  W pamięć zapadła mi kwestia jednego z Serbów – „Albańczycy terroristy, Bośniacy terroristy, Chorwaci terroristy, USA terroristy, Polacy toże terroristy” .

Nienawiść łączy

Co ich wszystkich łączy? Nienawiść do Albańczyków. Bośniak i Chorwat wypowie się z taką samą niechęcią o nich co Serb. Czemu tak się dzieje? Wszyscy moi rozmówcy podawali jako powód, mocarstwowe  zapędy przywódców Albanii. Ponoć pragną stworzyć Wielką Albanię, włączając do kraju tereny zamieszkane przez Albańczyków poza granicami. Kosowo ma być na to dowodem. Według mnie, to raczej  ich odmienność kulturowa sprawia,  że inni niechętnie do nich podchodzą. Trudno ich też przypisać do religii. Są głównie muzułmanami, ale Albania została prawie całkowicie zateizowana. Do tego stopnia,  że została nazwana pierwszą ateistyczną republiką bloku wschodniego. Ponad to jest zauważalna różnica w języku i kulturze Albańczyków, a innych bałkańskich krajów. Inność  jak wiemy  nie jest zawsze łatwo tolerowana.

Jak się odnaleźć w „kotle” ?

Wyprawa na Bałkany była moją pierwszą w życiu. O tym co się tam działo w  latach 90 miałem oględne pojęcie z lekcji historii. Tak, więc w konfrontacji z ludźmi, którzy brali udział w walkach, jakiekolwiek dyskusje były bezsensu . Relacje między ludźmi i narodami  są tak skomplikowane, że nie jesteśmy w stanie tego pojąć i się w nich odnaleźć. Łatwo kogoś obrazić, zniechęcić do nas jedną głupią kwestią. Polecam przede wszystkim słuchać rozmówcy. W większości przypadków byli to żołnierze w stanie spoczynku chcący się po prostu wygadać i ponarzekać. Ich prawda życiowa, słuszna czy nie słuszna, jest ważniejsza od książek i filmów o konflikcie . Podróż autostopem po Bałkanach i  uważne słuchanie to była żywa lekcja historii i świetne przygotowanie do dalszych podróży.

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
6

  • Paulina says:

    Szukam od jakiegoś czasu artykułu o konfliktach Bałkańskich, chcę sobie przybliżyć, mimo wszystko na razie, książkową wiedzę. Twój wpis skończył się jak dla mnie za szybko. Dobrze mi się czytało ten urywek historii.
    Dzięki i z pewnością zajrzę tu częściej ;)

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Zapraszamy serdecznie:) Podejrzewam, że nie jedna książka skończyła się za wcześnie też. Myślę, że opisanie Kotła Bałkańskiego z zewnątrz jest sztuką dość trudną. Mój artykuł jest tylko krótką formą wprowadzenia do tematu dla podróżujących po Bałkanach.

  • Nienawiść między narodami bałkańskimi nie zaczęła się bynajmniej od czasów rozpadu Jugosławii. Na tym właśnie polegał fenomen Tito, który potrafił utrzymać wszystkie te państwa w ryzach, w ramach jednego sztucznego projektu państwowego jakim była Jugosławia. Dość powiedzieć, że w czasach drugiej wojny światowej ultrakatolicki, chorwacki reżim ustaszów wymordował około 400 000 prawosławnych serbów.
    Super blog – będę zaglądał:)

    • Bartosz WojdonBartosz Wojdon says:

      Dzięki wielkie za dodatkowe informacje :) i podzielenie się nimi z nami. Odwiedzaj nas jak najczęściej :)

  • M. says:

    O tak zgodze sie z tym, ze nie tylko Serbowie maja za uszami jednak to o nich sie sporo mowi… Powodow pewnie jest kilka ale glosno sie o nich nie mowi.
    Osobiscie polecam trudno dostepna ksiazke p. Bilskiego Kociol baklanski. Wojna wrocila do domu.
    Bede zagladac. Przez pewien czas mieszkalam w Slowenii. Od tego czasu kocham te klimaty. Mam marzenie aby poznac cale Balkany. Bede zagladac;)

  • Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!