Bartosz Wojdon

Nie ma co oszukiwać się Japonia do tanich krajów nie należy, często można ją spotkać w czołówce rankingów najdroższych miejsc na świecie. Na szczęście nie taki diabeł straszny, jak go malują. Dzisiaj opowiem Wam wygląda Autostop w Japonii i tym samym dowiedziecie jak tanio podróżować po kraju kwitnącej wiśni.

Dlaczego autostop jest konieczny w Japonii przy małym budżecie?

Dużo zależy na ile dni wybieracie się do Japonii i jakim budżetem będziecie mogli ostatecznie dysponować w czasie pobytu. W naszym przypadku  przeżycie w Japonii przez miesiąc kosztowało nas ponad 3 tys. na głowę – jedzenie (głównie ze sklepów typu 7’eleven), lokalny transport publiczny, 13 noclegów z Airbnb.  Muszę przyznać, że trochę przypomniały mi się czasy ascetycznych, pierwszych wyjazdów. Na tą chwilę ciężko mi stwierdzić, gdzie można byłoby szukać dalszych oszczędności nie marnując doświadczeń z wyjazdu i wyzbywając się drobnych przyjemności w postaci lodów.

Budżet na podróż po Japonii

Stan konta leci na łeb na szyję

Jeśli chodzi o transport w Japonii nie jest on zabójczo drogi przy krótkim pobycie, aczkolwiek koszty transportu publicznego za przejazd wynoszą minimum 8 zł. Czasami zdarzało się, że kosztował znacznie więcej, na przykład gdy wyjeżdżaliśmy poza miasto w kierunku atrakcji turystycznej.

Chciałbym zaznaczyć i podziękować Japończykom nie rżną bez skrupułów pieniędzy na turystach. Wręcz chcą, abyśmy poznawali ich kraj o wiele taniej. Sztandarowym przykładem JR Pass, który pozwala zaoszczędzić całkiem sporo na przejazdach koleją. Niestety w naszym przypadku JR Pass nie wchodził w grę, ponieważ za 21-dniowy pass musieliśmy zapłacić około 2.5 tyś złotych za osobę. Pozostał nam tylko autostop….

 Czy autostop jest znany Japończykom?

Przyjeżdżając z głową pełną stereotypów i błędnych wyobrażeń o Japonii i jej mieszkańcach mieliśmy obawy, czy doczekamy późnej starości stojąc z kartką przy jakimś wjeździe na autostradzie.  Na szczęście wszystkie obawy zostały obalone w ciągu nanosekundy. Czas na anegdotkę..

Mianowicie… Wszystko działo się pod sklepem combini w miejscowości u podnóża góry Fudżi. Do drogi wylotowej z miasteczka mieliśmy kawałek do przejścia. Karolina nie zdążyła napisać naszej destynacji w kanji na kartce, a już pewien facet na migi zaproponował nam podwózkę. Tym samym pobiliśmy rekord łapania stopa– wynik poniżej 0 minut :) Przyznam, że będzie ciężki do pobicia. W czasie autostopowania w Japonii chyba nigdzie nie czekaliśmy dłużej niż 2 godziny (Mój rekord z Czarnogóry – 5 godzin).

Czy Japończycy znają autostop?

Czy Japończycy znają autostop?

9 faktów o autostopie w Japonii

Japończycy nazywają autostop z angielskiego „hiczhajku”. (Do angielskich słów często dodają o albo u na końcu).  Poniżej opiszę 9 niezwykłych cech Japończyków, jako hiczhajku drajwers:

  • Zatrzymują się młodzi, starzy, kobiety, mężczyźni i całe rodzin, czy prawie wszyscy, bo nie jechaliśmy tylko żadną ekstra bogata furą.
  • Rozumieją, że nie łapiemy stopa, bo uciekł nam pociąg, nie wiemy gdzie jest dworzec… Wiedzą, że zawiezienie nas do centrum miasta to będzie dla nas tragedią.
  • Kierowcy przeważnie kombinują, żeby zawieźć nas do miejsca, gdzie można dalej łapać stopa.
  • Często nadrabiają drogi, jadą na około i zawożą pod dokładny adres.
  • Nie wysadzają byle gdzie i bez uprzedniego, starannego zaparkowania w wyznaczonym do tego miejscu.
  • Często nie znają angielskiego w ogóle. Za dużo nie da się pogadać, chociaż bardzo by chcieli. Polecane przez nas aplikacje mogą okazać się niezwykle przydatne.
  • Przeważnie nasza destynacja pokrywała się z destynacją kierowcy, czyli nie zmienialiśmy kierowcy co kilkadziesiąt kilometrów. Tylko z jednym przejeżdżaliśmy całą trasę, albo jej większość.
  • Nie spinają, że będziecie spać na dziko. Nie składają zaproszeń do zostania w ich domu na noc, w odróżnieniu na przykład od Gruzji.
  • Jeżdżą dynamicznie, sprawnie i bezpiecznie.

Pamiętajcie o tych cechach czytając nasze porady.

10 konkretnych porad – autostop w Japonii

Pisz w kanji - porady autostop w Japonii

Pisz w Kanji – Pierwsza porada, Młody Padawanie!

  • Pisz destynacje w Kanji. Zrób zrzut ekranu z Google Maps i przepisz nazwę. Nie jest to trudne, a znacznie ułatwia łapanie. Osobiście troszkę powątpiewam w biegłość czytania Japończyków w alfabecie łacińskim. Bidoki w ojczystym jeżyku już mają 3 alfabety.
  • Uważaj na niewyobrażalnie gęstą sieć dróg w Japonii. Na oko, czy za pomocą jakiś dziadowskiej aplikacji do nawigacji nigdzie nie dojedziesz. Jeśli nawigacja wyznaczy trasę po najkrótszej trasie, to  najprawdopodobniej jest niepoprawna i Japończycy jej nie wybiorą. Najprędzej wybiorą najszybszą drogę ekspresową.
  • Ze względu na niezwykle rozbudowaną infrastrukturę drogową w Japonii jest mnóstwo wiaduktów, bardzo długich estakad, tuneli. Trzeba zwrócić uwagę, gdzie wjazd na ową drogę i gdzie można zacząć łapać.
  • ”Parking area” i „Service area” to hasła kluczowe. Są to dobre miejsca na łapanie kolejnego stopa. Ponad to na takiej strefie parkingowej znajdziesz sklep z normalnymi cenami, czasami knajpy i foodcourty, hotspot, wypasione toalety oraz dość zieleni na rozbicie namiotu na dziko.
  • Warto mieć drobne podarki dla swoich dobroczyńców w czasie podróży – kartki pocztowe, magnesy, zakładki z polskimi akcentami. My nawet mieliśmy żurki instant, bo ponoć Japończycy go lubią.  Często bywa, że w ramach rewanżu Ty też dostaniesz upominek.
  • Aplikacja typu Google Tłumacz i słownik japoński będzie niezwykle przydatna.
  • Aby wydostać się na drogę wylotową z miasta korzystaliśmy z transportu publicznego (autobus, pociąg). Byliśmy na to skazani szczególnie w metropoliach. Harkorowi autostopowicze będą mieli ciężko.
  • Przygotuj sobie stałe opowiadanie w Japanglish i na migi, że jesteś turysta z Polando, Masz lat tyle i tyle. Jesteś już w Japonii tyle, a tyle dni i byłeś już tu i tu. Zjadłeś to i to. Najbardziej lubisz sushi. I myślę, że całkiem szczerze będziesz mógł dodać, że Japonia very good and people in Japan very good
  • Prawdopodobnie nie zrozumiesz tłumaczenia przez Twojego kierowcę trasy przejazdu. Określ gdzie chcesz wysiąść i zaufaj mu. Nie straciliśmy na tym :) No może raz… ale nic wielkiego nie stało się.
  • Wybierając miejsce do łapania stopa zwróć uwagę na to, czy nie ma zakazu zatrzymywania w danym miejscu. Natomiast miejsce do zatrzymania na poboczu nie jest istotne. Za każdym razem wybieraliśmy miejsce do łapania tak, żeby kierowca miał jak zjechać na bok i nie tamować ruchu. Żaden nie skorzystał. Po prostu włączają awaryjne i zatrzymują się…. Inni kierowcy grzecznie i spokojnie ich wymijają.

That’s all, Folks!

Mam nadzieję, że nasze porady dotyczące Autostopu w Japonii okażą pomocne, ale przede wszystkim pozwolą Ci uwierzyć, że jest to realny sposób przemieszczania się po Japonii. Jak zwykle podróżując autostopem, nie tylko zaoszczędziliśmy maństwo pieniędzy, ale mieliśmy okazję chociaż trochę poznać Japończyków i popytać ich o nurtujące nas rzeczy. Jeśli będziesz podróżować po Japonii budżetowo zaglądnij do jeszcze do naszych artykułów na temat Spania na dziko i Airbnb w Japonii.

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
0

    Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!