Bartosz Wojdon

Dzisiaj zdradzę Wam 5 konkretnych porad podróżniczych. Bez lania wody i banałów w stylu "bądź cierpliwy", albo "spakuj mniej". Na wstępie chciałabym wyrazić głęboką i szczerą nadzieję, że dzięki moim niebanalnym trikom przeżyjecie jeszcze więcej wspaniałych chwil w tym paśmie trudów podróży.... albo uznacie mnie za buraczka-cwaniaczka? Przekonajmy się o tym!

Wepchnij się jak dżentelmen! – Kolejki przy oddawaniu bagażu.

Potrzeba jest matką… kombinatorstwa. W szczególności gdy  potrzeba zajęcia miejsca w Polskim Busie występuje przy dużym tłumie współpasażerów, czekających na oddanie bagażu. Jako prawdziwy dżentelmen nie chciałem pozwolić, aby moja Kobieta czekała na mnie zbyt długo w tym ścisku, a z drugiej strony nie byłem w stanie odmówić pierwszeństwa przeważającej grupie współtowarzyszek podróży przy oddaniu bagażu do luku. W tym miejscu wystosuje apel do Pań, nie wpychajcie się na chama, dobrze ?  :) A po drugie, czy Wasi faceci specjalnie wysyłają Was z tymi wielkimi torbami, abyście szybciej dopchały się na początek kolejki? Czy Bidoczki same musice jeździć po świecie?

Stojąc przy samym luku bagażowym, przepuszczając bez słowa protestu przedstawicielki płci pięknej, wykombinowałem, że załatwię je ich własną bronią! I tak zostałem dżentelmen do potęgi trzeciej. Przepuściłem kolejną koleżankę z ogromnym bagażem i… zaproponowałem pomoc w załadowaniu go do środka. Moja propozycja została ciepło przyjęta, z uśmiechem i słowem “dziękuję”. I co najważniejsze, przy okazji, wreszcie mogłem wpakować nasze bagaże i wrócić do czekającej mojej Pani.



mobilny-internet

Internet mobilny – Młot na oszustów

Od pewnego czasu zakup internetu mobilnego jest drugą rzeczą, po zdobyciu lokalnej waluty,  jaką robimy po przylocie do nowego kraju. Szybki i nieograniczony dostęp do informacji turystycznych oraz cen na serwisach jak wikitravel, wikivoyage, blogach podróżniczych jest wspaniałą bronią na wszystkich oszustów, czyhających na Wasze bezbronne portfele. Przewodniki książkowe nie spełniają takiej funkcji, ze względu na przestarzałe i ograniczone informacje, które są w nich zawarte.

przylot

Zaplanuj pierwszy dzień – Hotel i dojazd z lotniska

Podróżujemy bez większego planu, rezerwacji hoteli, autobusów….Uwielbiamy tą wolność i brak stresu, że gdzieś musimy zdążyć. Jednak wszystko ma swoje granice i są nimi przylot/odlot i pierwszy dzień pobytu, które skrupulatnie planujemy. W szczególności, gdy jedziemy do kompletnie, nowego miasta – Bangkok, Jakarta, czy Tokio.

Człowiek  jest wrakiem po przeleceniu pół świata w co najmniej 24 godziny, Samolot przylatuje przeważnie późnym wieczorem, kiedy to transport publiczny kończy dniówkę. Po załatwieniu wszystkich papierkowych spraw wychodzimy z budynku lotniska i jeśli jesteśmy w Azji dostajemy mokrą szmatą po gębie na dzień dobry i trafiamy wprost objęcia taksówkarzy, którym michy cieszą się  na widok świeżaka w ich kraju, A tu takiego wała, bo zaplanowaliśmy sobie wszystko dokładnie, mamy zabookwany hotel, blisko stacji metra/przystanku i wiemy, że jeszcze załapiemy się na ostatnie kursy transportu publicznego.

Planując dzień przylotu – oszczędzamy pieniądze, czas i siebie – wykończeni po podróży nie szukamy na cito noclegu. Tylko prawie od razu kładziemy się do łóżeczka.

lokalizacja

Śledź kierowcę – Sposób na fake’owe dworce.

Kto był w Azji, ten na pewno dał się nabrać na fałszywe rządowe dworce z rządowymi cenami, które de’facto są biurami podróży, nazywanymi też informacją turystyczną. Aby tego uniknąć, przed podróżą należy zrobić mały research w Internecie, albo popytać lokalnych o faktyczne umiejscowienie dworca wyjazdowego i docelowego. Lokalizację należy umieścić w nawigacji. Jeśli będziemy mieli wątpliwości co do miejsca, w którym chce nas wysadzić nasz… tfu zapłuty oszust kierowca, możemy to zweryfikować naszą nawigacją, którą prawie każdy ma na pokładzie swojego telefonu. Ten patent można zastosować do każdego rodzaju transportu i miejsc. I co najważniejsze pomaga także wysiąść w odpowiednim miejscu:)

Więcej porad antyoszustowych.

 

worek

Rzeczy w wory – Sposób na deszcz.

Większość plecaków zapewnia pewną ochronę przed wilgocią, deszczem, wodą, ale i tak wcześniej, czy później nasze rzeczy zawilgną, albo zamokną. Jeśli szybko ich nie wysuszymy, to możemy być pewni będą śmierdzieć jak podrzędny, zapleśniały  pokój w Bangkoku, Tak przy okazji, pakowanie rzeczy plastikowe worki, również zabezpiecza je przed nieprzyjemny woniami z zewnątrz i insektami. Niestety worki szybką się targają. Rozwiązaniem problemu są specjalne futerały, które można kupić w sklepach turystycznych.

I to już prawie koniec porad i trików podróżniczych z różnej bajki.

Przez kilka lat wojaży wypracowałem o wiele więcej trików podróżniczych, dlatego śledźcie kolejne wpisy z tej serii. W między czasie dajcie znać, co sądzicie pierwszych pięciu poradach, a także zaglądnijcie do wpisu 5 ekstra rzeczy przydatnych w podróży! Chętnie przeczytam o Waszych sposobach na łatwiejsze podróżowanie! Bez krępacji umieszczajcie je w komentarzach!

 

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
0

    Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!