Bartosz Wojdon

Kraj nieuznawany przez żadne państwo świata. Po dzień dzisiejszy jest przedmiotem sporu między Ormianami, a Azerami, a także większymi Państwami stojących za nimi, Turcją i Rosją. W dzisiejszym odcinku odwiedzimy Republikę Górskiego Karabachu.

Obierz Kurs na Wschód – subskrybuj nasz kanał podróżniczy:
► https://www.youtube.com/user/kursnawschod?sub_confirmation=1
Odwiedź naszego fanpage’a
►https://www.facebook.com/KursNaWschod
Odwiedź naszego bloga
►http://kursnawschod.pl
Polecany film – Swanetia zakrapiana winem ► https://www.youtube.com/watch?v=GKzyWEXm7vs
Komentarz do filmu i pobycie Republice Górskiego Karabachu ►

Republika Górskiego Karabach, państwo które nie istnieje.
Kraj nieuznawany przez żadne państwo świata. Po dzień dzisiejszy jest przedmiotem sporu między Ormianami, a Azerami, a także większymi Państwami stojących za nimi, Turcją i Rosją. W dzisiejszym odcinku odwiedzimy Republikę Górskiego Karabachu
Trzeba być świadomym jak ważny dla Ormian jest Karabach. Na jego terenie znajdują się ważne ośrodki kultury i wiary kościoła ormiańskiego, Przede wszystkim w tamtych górach znajdowali oni schronienie przed prześladowani muzułmańskich najeźdźców – Turcję i Persję.Gdy nastał czas związku radzieckiego i tyranii wedle zasady „rządź i dziel” i idei Homo Sovieticus. Karabach zamieszkany przez ponad 75% Ormian celowo został przyłączony przez Wujka Stalina do Republiki Azerbejdżanu. Gdy Komuzim chylił ku upadkowi, między Azerami,a Ormianami zaczęło wrzeć. Podobnie jak na Bałkanach i w republikach postradzieckich konflikty etniczne i polityka podzieliły sąsiadów i rodziny. Po rozpadzie ZSRR Ormianie z Karabachu postanowili w sposób pokojowy, poprzez demokratyczne głosowanie mieszkańców wywalczyć przyłączenie na nowo Karabachu do Armenii. Niestety Azerowie nie podjęli dialogu, nie interesował ich wynik głosowania. Rozpoczęły się ataki i czystki ludności Ormiańskiej przy cichym poparciu i pomocy nowej Rosji.Kremlowi zależało na dobrych stosunkach z prezydentem Alijewem i dostępem do Azerskiej ropy. Na polecenie Rosji Ormianie musieli wycofać się z azerskich terenów, ale na szczęście zdobyli Karabach. Wygrali, ale nie przyłączono zdobytych ziem do Armenii, tylko ustanowiono samodzielną republikę. Konflikt o nią trwa po dzień dzisiejszy. Przerodził się w wojnę pozycyjna. Wrogie okopy czasami dzieli tylko 40 metrów ziemii niczyjej. Po obu stronach giną żołnierze w akcjach dywersyjnych oraz od kul snajperów. Karabach podporządkowany jest codzienną walką o bezpieczeństwo i wolność, ponieważ przeciwnicy Azerbejdżan nie pogodził się z przegraną i chce zemsty. Co ważne Karabach to kraj demokratyczny i wolnorynkowy, który sprawia wrażenie bezpiecznego, chociaż broni nie widać na ulicy.Rosja jest arbitrem tego konfliktu. Stara się kontrolować sytuację, przy okazji Swoim sojusznikom- Ormianom sprzedaje czołgi, a Azerom działa przeciwpancerne.I tak konflikt trwa, a dopóki trwa nie ma mowy gazociągach, czy rurociągach z Azerbejdżanu i uniezależnieniu się Europy od Rosji. Co ważne Ormianie są świadomi tego jak są rozgrywani, ale w świecie muzułmańskim wraz z Gruzją są osamotnieni. Dla Ormian jedynym realnym sojusznikiem pozostała Rosja, której również zawdzięczają to, że ochroniła ich wielowiekową kulturę.
Przed przyjazdem do Armenii republikę Karabachu kojarzyliśmy co najwyżej ze słyszenia. Ale od pierwszego dnia pobytu w Armenii wszyscy mówili tylko o Karabachu. O jego cudownych lasach, krystalicznej wodzie, unikalnych zabytkach, wspaniałych ludziach, pysznym jedzeniu, świeżym powietrzu i klimacie chłodniejszym niz ten w Armenii. I tutaj starzy fedaini trochę popłynęli na swoich wspomnieniach – Najpierw dokuczał nam 40 stopniowy żar lejący z armeńskiego nieba, ratunkiem miał być karabach. Faktycznie był ze swoimi 45 stopniami w cieniu. Z tej perspektywy 40 stopniowy upał stał się mniej dokuczliwy. Ślady po ranach postrzałowych na klatce piersiowej u spotykanych dawnych żołnierzy, utwierdzały nas w tym, że o karabach warto było walczyć, a dzisiaj go bronić. Natomiast dyskusyjny Temat zachwalanych zabytków, widoków poruszymy w kolejnym filmie – komentarzu po pobycie w Republice.
Nasze najlepsze filmy:

Kurs Na Wschód to blog podróżniczy prowadzony przez parę studentów Karolinę i Bartka. Na łamach bloga opisujemy nasze małe i duże podróże po krajach Wschodu – Gruzji, Armenii, Karabachu, Indonezji, Japonii, Tajlandii, Turcji, Europie oraz Bałkanach. Pragniemy podzielić się naszymi przeżyciami, historiami i opiniami. Mamy nadzieję, że nasze zapiski będą dla Was inspiracją i pomocą w waszych wyprawach.

Dołącz do grona Kursowiczów!

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Potrzebujesz pomocy w zoogranizowaniu swojego wyjazdu? Organizowanie wyjazdów FAQ Plany podróży
0

    Więcej komentarzy
Zmontujemy Ci film z urlopu!

Sprawdź naszą ofertę!

DOŁĄCZ DO NAS! OBIERZ KURS NA WSCHÓD
Subskrybuj nasz kanał!

Momencik.... a może dołączysz do grona Kursowiczów?

W prezencie otrzymasz:

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!

Będąc Kursowiczem
niewiarygodnie dużo zyskasz!

  • Comiesięczny przewodnik po ekstra miejscu
  • Dostęp do dodatkowych materiałów i treści
  • Pierwszeństwo dostępu do artykułów i filmów
Jesteś już subskrybentem? Wpisz ponownie swojego maila w pole powyżej i stanie się MAGIA!